No i święta;)...Do wtorku mogę poleniuchwać.Człowiekowi odrazu się humor poprawia;)
Jutro umówiłam się z koleżanką w poszukiwaniu praktyk.Duże Latte i dużo chodzenia....
Jak narazie to energii i chęci mi brak ale trzeba wkońcu się wziąć do roboty:)A wooolnego jeszcze dużo przede mną.
Szkoda, że tak się pogoda ostatnio psuje bo miałam nadzieje, że już pozbędę się nadmiaru ciuchów a tu ciepła kurtka jeszcze się przydaje. Dzisiaj pól dnia ciągle padało także jak wróciłam ze szkoły to nie ruszaliśmy się z chłopakiem z domu. Ale z nim nawet pochmurne, szare dni nie bywają nudne;p
Dobranoc:*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz